W miniony piątek zakończyły się targi ENO EXPO w Krakowie. Dzięki organizacji Czech Trade i Danielowi Smola z grupy winiarskiej LAHOFER a.s. poznałem przekrój win morawskich. Można już teraz śmiało powiedzieć że od kilku lat są one w światowej lidze. Na przestrzeni ostatnich 15 lat w corocznym konkursie DWWA (zgłaszanych jest corocznie ponad 18 tys. próbek win) organizowanym przez brytyjski miesięcznik DECANTER, wina z Moraw 6 razy otrzymały medal platynowy, 21 razy złoty, 166 razy srebrny i 514 razy brązowy. Jeśli chodzi o klimat to Morawy można porównać do francuskiej Burgundii, Doliny Loary lub włoskiego Piemontu. Powierzchnia uprawna wynosi ok. 18 tys. hektarów, prawie tyle samo co francuska Alzacja.

Six shooter - Nowość w świecie win - Targi ENO EXPO
Six shooter – Nowość w świecie win

Idzie nowe czyli winiarstwo a zrównoważony rozwój. Targi ENO EXPO poruszają trendy których nie da się zatrzymać !!!

Jako konsumenci, kupując dowolną butelkę wina nie zastanawiamy się jaki jest jej wpływ na środowisko. Wino jest fajne, przyjemne, lubimy wąchać, próbować. Co więcej, dyskutujemy o smaku, aromacie, o producencie win, o nagrodach które zdobyło. Jednak mało kto z nas zadawał sobie pytanie – jak produkcja tylko jednej butelki wpływa na przyszłość naszej planety ? Od kilku lat a w tym roku szczególnie, grupy zielonych aktywistów środowiska winiarskiego, zadają podobne pytania a ich głos jest coraz bardziej słyszalny i ma coraz większy wpływ na decyzje o produkcji, opakowaniu i samym zakupie wina.

Globalna pandemia wirusa uświadamia coraz liczniejsze rzesze fanów wina o wpływie przemysłu winiarskiego na przyszłość ziemi i ludzkości. Według specjalistów zakupowych wielkich sieci handlowych, w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii pojawił się trend wśród konsumentów. Mianowicie, są to pytania o regiony winiarskie, czyli pochodzenie danego wina. Co więcej, ciekawi ich w jaki sposób wino zostało zrobione, skąd przypłynęło, czy producent wytwarza je w sposób zrównoważony. Organizacja the Sustainable Wine Roundtable, zajmująca się przyszłością branży, twierdzi że w niedalekiej przyszłości produkcja wina i wyrobów winiarskich będzie obwarowana posiadaniem certyfikatów „zgodność z naturą”.

Przemysł winiarski a efekt cieplarniany.

Co zatem w przemyśle winiarskim ma największy wpływ na efekt cieplarniany (tzw. carbon footprint – ślad węglowy) ? W grudniowym magazynie Decanter, pokazano ciekawe zestawienie przygotowane przez kalifornijskie stowarzyszenie winiarzy (CSWA) już 10 lat temu i tak:

  •  Transport wina i jego opakowanie odpowiadają za 51% śladu węglowego, przy czym produkcja samej butelki to 29% !!!
  • Produkcja wina i jego wyrobów – to 15% śladu węglowego
  • Uprawa i utrzymanie winnicy – to 34% śladu węglowego
Nowe regulacje w świecie win
Nowe regulacje w świecie win

Przyjrzyjmy się bliżej liderowi śladu węglowego – samej butelce. Zauważcie że sama butelka o pojemności 750 ml waży od 400 gramów do nawet 1,2 kg. Te słynne włoskie Valpolicelle i Primitivo wręcz prześcigają się o miano najcięższej butelki, czasami sama zawartość jest lżejsza niż butelka. W przypadku win musujących, gruba solidna butelka jest wymogiem bezpieczeństwa. Jest to konieczne z uwagi na ciśnienie panujące wewnątrz butelki ale dla zwykłych win taka butelka jest kompletnie pozbawiona uzasadnienia.

Wino w szklanej butelce – czy to się opłaca?

Organizacja OIV (International Organisation of Vine & Wine) monitorująca przemysł winiarski, szacuje że rocznie na potrzeby producentów wina produkuje się ponad 30 miliardów butelek. Dane handlowe stwierdzają wprost że około 90% wina z tej sumy, jest spożywane w ciągu kilkunastu tygodni od dnia zakupu. Co więcej, jedyny powód butelkowania wina to zaspokojenie oczekiwań konsumentów bo wino od „zawsze” kojarzone jest z butelką.

Efektywniej finansowo i środowiskowo jest więc sprzedaż wina z dużych beczek do pojemników o mniejszym gabarycie. Ponad to, jest to najczęściej z opcją wielorazowego użytku. I tak się już dzieje w Wielkiej Brytanii i USA. Konsumenci w tych krajach są świadomi że wino wysokiej jakości, może być rozlewane do butelek wielorazowego użytku, aluminiowych puszek lub opakowań typu Tetra-Pak.

Targi ENO EXPO podpowiadają, jak być EKO

Na amerykańskim rynku pojawiły się więc butelki wielorazowego użytku typu PET. Są o takim samym kształcie i grubości jak standardowa szklana butelka. Szturmem popularność zdobywają wina w puszkach – idealne do zabrania na piknik, spotkania przy grillu. Produkcja puszki jest tańsza, łatwiej ją transportować niż tradycyjną butelkę a aluminium może być przetwarzane praktycznie bez końca. Recykling puszki jest znacznie tańszy niż butelki. Picie „zapuszkowanego” wina może wydawać się nam mało eleganckie ale te wątpliwości rozwiewają słowa Jancis Robinson, niekwestionowanego autorytetu świata winiarskiego. Stwierdziła ona, że najlepsze wina z puszki które próbowała, w niczym nie ustępują winom które pijemy codziennie. W pewnym stopniu obwinia siebie i całe środowisko krytyków o wmawianie przez wiele lat konsumentom że eleganckie wina muszą być podawane tylko w butelkach. Oczywiście, pewien procent win, szczególnie tych przeznaczonych do długoterminowego starzenia, wymaga butelkowania. Jednak można to robić w sposób bardziej świadomy i ekologiczny.

Zanim kupisz wino w szklanej butelce…

Brytyjskie Towarzystwo Winiarskie namawia miłośników wina aby przed zakupem butelki spróbowali choćby w małym stopniu zastosować się do 10 reguł które publikują na swojej stronie:

  • Miej na uwadze pochodzenie wina, jego transport, opakowanie.
  • Zorientuj się którzy producenci wina stosują politykę zrównoważonego rolnictwa.
  • Kupuj w sklepach w których właściciele oferują wina pochodzące ze zrównoważonego rolnictwa.
  • Do codziennego użytku, kupuj wina w puszkach lub innych alternatywnych opakowaniach.
  • Unikaj kupowania wina w ciężkich, masywnych butelkach.
  • Poszukuj możliwości zakupu wina w butelkach wielorazowego użytku.
  • Korzystaj z usług restauracji i barów w których podawane są wina z beczek typu KEG.
  • Pamiętaj że wina przywożone w dużych beczkach lub tankach i rozlewane lokalnie, pozostawiają dużo mniejszy ślad węglowy.
  • Pij wina lokalne, jeśli wino wędruje do nas przez połowę świata to jego wpływ na ślad węglowy jest ogromny (butelka + transport).
  • Swoją postawą możesz zmieniać nawyki innych konsumentów, możesz też mieć wpływ na decyzje podejmowane przez sklep w którym kupujesz wino.

Targi ENO EXPO. Podsumowanie.

Zatem czekają nas zmiany, duże zmiany w nawykach. Ta rewolucja już się rozpoczęła. Nawet wbrew opiniom pewnej grupy producentów, że wino musi być rozlewane do butelek, nic i nikt tego nie zatrzyma. W każdym liczącym się kraju winiarskim, łącznie z Francją i Włochami, autorytety tej branży sami inicjują zmiany. Po prosty dlatego, że tego wymaga przyzwoitość i odpowiedzialność za los naszej planety. My, importerzy wina i jako konsumenci razem z innymi uczestnikami tego łańcucha biznesowego jakim jest przemysł winiarski, mamy określoną rolę do spełnienia. Damien Barton, jeden z przedstawicieli producentów wina z regionu Bordeaux powiedział „jeśli każdy z nas zrobi choć trochę, to razem możemy zrobić naprawdę dużo”.

Na Święta Bożego Narodzenia wybierając wino, pomyślmy czy możemy choć trochę mieć wpływ na ekologię. Zamiast butelki wina chilijskiego, wypijmy austriacki gruner veltliner lub wino węgierskie typu juhfark.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.